 |
| Julian Tuwim wraz z córką Ewą |
Julian Tuwim urodził się 13
września 1894 r. w Łodzi, w rodzinie urzędnika bankowego. Zmarł w wieku 59 lat w Zakopanem
Matka od małego czytała mu
najpiękniejsze wiersze polskie, zaszczepiając miłość do poezji i marzenia o
niecodziennym życiu. Młody Julek uczył się w rosyjskim gimnazjum w Łodzi. Był
zdolny, miał problemy z matematyką, często też nie odrabiał lekcji, toteż Julek często miewał oceny niedostateczne. Powtarzał szóstą klasę
i to spowodowało, że zabrał się pilniej do pracy.
W wieku 17 lat napisał, a rok
później opublikował pierwszy wiersz "Prośba" (1912).
Po ukończeniu gimnazjum podejmuje studia w Warszawie. Najpierw na Wydziale Prawa, potem studiuje polonistykę. Nie ukończył studiów, zaangażował się jako jeden z założycieli w pracę w redakcji miesięcznika “Skaman-der”, od którego nazwę przyjmuje grupa
poetycka. Należeli do niej Jan Lechoń, Antoni Słonimski, Kazimierz Wierzyński,
Jarosław Iwaszkiewicz.
Julian Tuwim pisał o codzienności, o szarym człowieku, dla prostych ludzi,
używając często potocznego języka dlatego Tuwima często nazywa się poetą codzienności – opisuje w
swych wierszach najzwyczajniejsze przedmioty (buty, kredens, gazetę) i
czynności (golenie, picie mleka). Jego wiersze porywają, urzekają
pięknem rzeczy dnia codziennego.
W 1938 r. Tuwim ogłosił
drukiem swoje wiersze dla dzieci, przepełnione humorem i dowcipem, zadziwił
wszystkich czytelników: dorosłych i dzieci. Nikt tak jeszcze dla nich nie
pisał. To była wspaniała zabawa. Sam tłumaczył się, że dowcip tak go rozsadza,
iż musi dać upust pisząc książeczki dla dzieci. Wierszy dla dzieci napisał koło
czterdziestu, m.in.: „ Lokomotywa”, „ Rzepka”, „ Ptasie radio”, „ O panu Tralalińskim”, „ Słoń Trąbalski”, „ Zosia Samosia”.
Klasy IIb i IIc zapoznały się z wierszem:
Był sobie słoń wielki – jak
słoń.
Zwał się ten słoń Tomasz Trąbalski.
Wszystko, co miał, było jak słoń!
Lecz straszny był Zapominalski.
Słoniową miał głowę i nogi
słoniowe,
I kły z prawdziwej kości słoniowej,
I trąbę, którą wspaniale
kręcił,
Wszystko słoniowe – oprócz pamięci.....
Słoń Trąbalski
oraz innymi wierszami. Na zakończenie spotkania w bibliotece szkolnej uczniowie tworząc ciuchcię na tle plansz "Julian Tuwim - Lokomotywa" sami stworzyli fantastyczną interpretację wiersza "Lokomotywa".